Czy na Mazurach pod Oleckiem ciepłą wodę dla gości można grzać słońcem?
Czy na Mazurach pod Oleckiem ciepłą wodę dla gości można grzać słońcem?
W Olecku i w okolicznych wsiach październik oznacza koniec sezonu dla wielu kwater agroturystycznych i domów z pokojami na wynajem. To dobry moment, żeby przyjrzeć się rachunkom z lata. Właściciele, którzy przyjmują gości, wiedzą, że jedną z największych pozycji jest ciepła woda: prysznice po kąpieli w jeziorze, pranie pościeli i ręczników, zmywanie po śniadaniach. Pytanie, czy da się ją podgrzewać prądem z własnego dachu, pada coraz częściej.
Dobra wiadomość jest taka, że w domach z letnim ruchem turystycznym zapotrzebowanie na ciepłą wodę pokrywa się w czasie z najwyższą produkcją fotowoltaiki. Zła, że instalacja wody użytkowej musi być do tego przygotowana, bo większy zasobnik i wyższe temperatury to inne obciążenia dla rur i armatury.
Lato z gośćmi to idealny moment na prąd z dachu
W typowym domu jednorodzinnym fotowoltaika produkuje najwięcej wtedy, gdy domownicy są poza domem, a nadwyżki trafiają do sieci. W systemie net-billingu są one wyceniane według wartości rynkowej, więc opłaca się zużyć jak najwięcej energii na bieżąco. Pensjonat albo dom z pokojami na wynajem ma inną charakterystykę: latem w ciągu dnia pracuje pralka, zmywarka, lodówki dla gości, a ciepła woda jest potrzebna przez cały dzień. Autokonsumpcja jest wtedy naturalnie wysoka.
Mazury mają chłodniejszy klimat niż reszta kraju i dłuższy sezon grzewczy, ale latem dni są długie, a nasłonecznienie wystarczające, żeby instalacja dobrze pracowała. Kluczowe jest, by moc dobrać nie do średniego zużycia z całego roku, tylko z uwzględnieniem tego, kiedy dom zużywa najwięcej energii.
Jak dobrać moc instalacji do domu z gośćmi
Przy domu z wynajmem nie wystarczy spojrzeć na sumę faktur. Warto rozbić zużycie na sezon letni i resztę roku. Jeśli od czerwca do września rachunki są wyraźnie wyższe, a w zimie dom stoi częściowo pusty, instalacja może być nieco większa niż w zwykłym domu, bo latem większość produkcji zostanie zużyta na miejscu. W sprawdzeniu pomogą odczyty licznika z poprzednich lat i dane od sprzedawcy energii.
Przy wyborze, jakie moduły fotowoltaiczne trafią na dach, liczy się nie tylko moc pojedynczego panelu. Ważna jest odporność na obciążenie śniegiem, który na Mazurach potrafi leżeć dłużej, współczynnik temperaturowy oraz praca przy rozproszonym świetle, typowym dla mglistych poranków nad jeziorami. Drewniane domy i stare budynki wymagają też oceny więźby i dobrania konstrukcji do rodzaju pokrycia, czy to blacha, gont bitumiczny, czy dachówka.
Grzałka, pompa ciepła do wody i zasobnik
Najprostszy sposób na wykorzystanie prądu z dachu do ciepłej wody to grzałka elektryczna w zasobniku, sterowana zegarem albo przekaźnikiem, który włącza ją przy nadwyżce produkcji. Wydajniejsza jest pompa ciepła do ciepłej wody użytkowej, która z jednej kilowatogodziny prądu daje kilka kilowatogodzin ciepła. W domu z gośćmi takie urządzenie często pozwala latem całkowicie wyłączyć kocioł, który w przeciwnym razie pracowałby tylko dla ciepłej wody, z niską sprawnością.
Pojemność zasobnika dobiera się do liczby osób i szczytowego poboru, na przykład wieczorem, gdy wszyscy goście wracają znad wody. Większy zasobnik pozwala zgromadzić ciepło w ciągu dnia i oddać je wieczorem, działając jak tani magazyn energii. Woda podgrzewana nadwyżkami często osiąga wyższą temperaturę niż zwykle, co przy okazji pomaga ograniczać rozwój bakterii Legionella, ale wymaga zaworu mieszającego na wyjściu, żeby nikt nie poparzył się pod prysznicem.
Naczynie przeponowe i bezpieczeństwo instalacji wodnej
Woda podgrzewana w zamkniętym zasobniku zwiększa objętość. Jeśli nie ma gdzie się rozszerzyć, ciśnienie rośnie, a zawór bezpieczeństwa zaczyna kapać, wylewając podgrzaną już wodę do kanalizacji. To nie tylko strata energii, ale też obciążenie dla armatury i zasobnika. Rozwiązaniem jest naczynie przeponowe cwu, czyli naczynie wzbiorcze przeznaczone do wody pitnej, z membraną dopuszczoną do kontaktu z wodą użytkową i przepływem, który zapobiega jej zastojowi.
Naczynia do centralnego ogrzewania, zwykle czerwone, nie nadają się do wody użytkowej, bo nie mają odpowiednich atestów i nie zapewniają przepływu. Przy doborze pojemności bierze się pod uwagę objętość zasobnika, maksymalną temperaturę wody i ciśnienie w sieci. Ważne jest też ciśnienie wstępne po stronie powietrza, które ustawia się nieco poniżej ciśnienia wody na wejściu, i jego kontrola raz w roku. Przy zasobnikach podgrzewanych nadwyżkami z PV, kiedy temperatura bywa wyższa, ten element instalacji pracuje częściej.
Przed sezonem warto zlecić przegląd, który obejmie kilka punktów:
- sprawdzenie ciśnienia wstępnego w naczyniu wzbiorczym i stanu membrany,
- kontrolę zaworu bezpieczeństwa i reduktora ciśnienia na wejściu wody,
- czyszczenie zasobnika z kamienia i kontrolę anody magnezowej,
- ustawienie zaworu mieszającego na bezpieczną temperaturę.
Jesień i zima to czas na przygotowania
Po zamknięciu sezonu jest czas na rozmowę z instalatorem, projekt i formalności związane z mikroinstalacją, a montaż można zaplanować tak, żeby instalacja pracowała od wiosny. Instalatorzy z regionu kompletują osprzęt w hurtowniach, w tym w oddziałach Onninen, gdzie można dobrać naczynie wzbiorcze do konkretnego zasobnika i dopytać o konstrukcję pod nietypowe pokrycie dachu.
Dom, który latem przyjmuje gości, może grzać dla nich wodę słońcem, jeśli instalacja wodna jest na to gotowa. Parametry modułów, zasobników i naczyń wzbiorczych, a także ich dostępność, sprawdzisz na www.onninen.pl



Komentarze